Szwajcaria, a „Wybór króla”

To, ten temat powinien być poruszony na blogu Historia, ale..

Poczytałem trochę, pozagladalem tu i tam, i.. wiem że nic nie wiem. Właściwie to nie znalazłem przekonywujacych dowodów na poparcie tezy o zasiedleniu terenów między Łabą i powiedzmy.. Prutem przez Proto Słowian, o pra Polakach nie wspominając.

Sprawę będę dalej badał i może kiedyś..

Dlatego tylko wzmianka i to krótka, nie obligująca do zamieszczenia tekstu na „Historii”.

Jednak zobligowany nakazem własnych założeń na nowy sezon publikuję kolejny tekst na temat Szwajcarii.

Kraj, który co najmniej od początku XX w. wydaje się być chwalebnym rajem i oazą neutralności drogo zapłacił za swój pokój z państwami ościennymi podczas II Wojny światowej..

Włochy Mussoliniego miały wielką chrapkę na rozgrabienie Szwajcarii do spółki z III Rzeszą, ale do tego nie doszło, choć militarnie dla formacji powietrzno – desantowych i armii lądowych Niemiec (bo przecież nie operetkowej armii Włoch) nie stanowiłoby to problemu..

Obejrzałem ostatnio para dokument produkcji norweskiej pt. „Wybór króla”, rzecz o bohaterskiej postawie Haakona VII wobec niemieckiej agresji na Norwegię i jego odpowiedzi na niebywałe, barbarzyńskie ultimatum: „poddaj się albo giń”. Wybrał walkę, w przeciwieństwie do swego rodzonego brata, który poddał bez oporów królestwo Danii. Napisałem o tym para dokumencie w związku z sytuacją Szwajcarii w latach czterdziestych ubiegłego wieku. Cudem udało im się uniknąć inwazji państw Osi i właściwie do samego lądowania aliantów na plażach Normandii byli niepewni swego państwowego bytu. Drogo jednak za to zapłacili i nie chodzi tu o pieniądze. Teraz już mniej, ale jeszcze pod koniec XX wieku sporo było publikacji na temat szwajcarskiej ceny neutralności podczas drugiej wojny światowej. I to jak państwa post kolonialne mają do dziś pokolonialną czkawke, to Szwajcarom beka się neutralność..

Sam szwajcarski Czerwony Krzyż powinien być sądzony w Hadze za współprace z SS przy transporcie Żydów z Włoch do obozów w zagłady gdzieś w III Rzeszy..

Konta nazistów do tej pory są nienaruszone, itd..

No tak, ale my Polacy, choć walczyliśmy od pierwszego dnia, choć płaciliśmy daninę krwi podczas okupacji, to dziś jesteśmy stawiani prawie na równi z „neutralnymi Szwajcarami”. Ot, dygresja..

Czasami mam wrażenie że wyrachowanie to czysty zysk.

Rzygać się chce od takich myśli.

Mialem jeszcze coś popisać, ale stracilem ochotę..

RobertzJamajki

18 sierpnia roku pańskiego etc etc

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s