Patriotyzm po szwajcarsku

Przyznam się szczerze że próbowałem wrócić na s24. Wyznanie winy, które jednak nie zapiera tchu w piersiach. Ot, jeszcze jeden rozkapryszony bloger próbujący cichcem i chyłkiem zmienić adres.

Ale jednak.. nie chcę tam być, tak, ze skruchą i krokodylimi łzami syna marnotrawnego to wyznaję. (Fanfary i anielskie chóry)

Ok, po tej swoistej autokrytyce..

Nie nie, dopiero teraz mogę dokonać autokrytyki, co też uczynię, przysięgam na regulamin 🙂

Lecz nie dzisiaj, bo jest za gorąco..

Co robi statystyczny Szwajcar, gdy mu za gorąco?

Doprawdy nie wiem, ale wiem że to jest właśnie zależne od wyników badań statystycznych, z którymi można zapoznać się czy to w internecie, czy na tele bimach, lub w prasie lokalnej i radiu. Pewnie i w telewizji, ale tej (poza transmisjami sportowymi) nie oglądam, w zupełności wyręczając się internetem. Jednak jednoznaczne zastrzeżenia umieszczane na skrzynkach adresowych: „pas de pub, s.v.p.” i nagminne korzystanie z Adblock na internecie właśnie przez Szwajcarów, jednoznacznie określa ich stosunek do wszelkiego rodzaju nachalnej reklamy.

Szwajcarowi byle amerykański komiwojażer nie wciśnie świecidełek nawet przez internet. Oni, jak już coś nabywają, to wolą przepłacać jak cholera, byleby dany produkt był najlepszy w swej klasie. Pomaga w takich wyborach fakt, że Szwajcarzy zarabiają co najmniej trzy razy tyle, co dla porównania Francuzi, ale Francja jest przecież byłym rajem socjalnym. Właśnie dlatego że byli rajem socjalnym, to dziś klepią biedę. I to oni w Szwajcarii korzystając z praw frontalierow (to francuscy gastarbeiterzy, którzy mieszkają do 100km od granicy Konfederacji) zarabiali jak Szwajcarzy (czyli, jak na Francuzów krocie), ale podatków nie chcieli tu płacić, twierdząc, że płacą we Francji. I tu Szwajcarzy pokazali że mają jaja..

Kilka lat temu przez miasta Kantonu Vaud przelała się fala demonstracji przeciwko frontalierom. Powodem były liczne matactwa finansowe popełniane nagminnie przez Francuzów pracujących w Kantonie Vaud, podłożem których było unikanie płacenia podatków na miejscu i przenoszeniu tej wierzytelności na francuski Tresor Publique. Zyskiwali przy pomocy przelicznika euro – frank szwajcarski jakieś konkretne pieniądze, a co ważniejsze fiskus francuski dostawał pieniądze za frajer, nie za bardzo dochodząc faktycznych sum do opodatkowania. Rzecz trwała czas jakiś, ale wyszła na jaw, gdy przebadano kilka firm zatrudniających frontalierow, i gdy inspektorzy pracy doszli do nieścisłości pomiędzy wysokością zatrudnienia i nieodpowiadającą jej ilościa wyprodukowanego produktu (właściciele firm zgłaszali tylko połowę czasu pracy zatrudnionych Francuzów, dzieląc się z nimi ukradzionym podatkiem..). Afera tak wkurzyła mieszkańców Kantonu Vaud, że wyszli na ulice, kulturalnie (bo kulturalnie) zaprotestować przeciwko robieniu ze szwajcarskiego fiskusa wała. Tak tak.. demokracja bezpośrednia jest dla świadomych, dla obywateli, którzy wiedzą że to podatki m.in budują silne i niezależne państwo.

I co dalej? Ano, po szybkim kantonalnym referendum, conseil cantonal Vaud uchwalił ustawę, a właściwie aneks do tutejszych kodeksu i zezwoleń na pracę, w dziale „fontalerzy”. Każdy Francuz musi teraz być zameldowany w miejscu zatrudnienia, co oczywiście zmusza go do płacenia podatków w miejscu pracy, hehe..

Właściwie to muszą mieć zameldowanie w mieście zatrudnienia, ale to szczegół, choć wy nie wiecie, jak ciężko jest zdobyc taki meldunek, lecz to już materiał na inną opowiesc..

Mądry naród? No pewnie..

RobertzJamajki

Ósmego dnia sierpnia roku pańskiego etc etc

Reklamy

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s