Satyra w postępowych czasach

A znacie to?

Przychodzi przysłowiowa baba do lekarza, tego z dowcipów i zaczyna się z miejsca rozbierać do naga. Lekarz najpierw z rozbawieniem, a potem, w miare, jak baba, walczac z teorią wszystkiego, a właściwie – z prawem Murphy’ego – mocuje się ze skorodowanym zamkiem błyskawicznym w spódnicy.. zaczyna się facet (lekarz) zastanawiać i pyta (po chwili):

„Pomóc?”, a baba na to:

„Nie, nie.. przecież umiem sama liczyć, panie doktorze.. zara zrócę ciuchy i zapłacę przed wizytą, bo się trochę spieszę, panie doktorze..”. Lekarz najpierw prycha (nie wiedziec czemu), potem kręcąc glową:

„Takich małych przelewów nie przyjmujemy”

Kawał jest ohydny, to fakt, ale powoduje, że czujemy sympatię do baby, a lekarz wyrasta na czarny charakter. Tak się dzieje, gdy opowiadamy dowcip w normalnym towarzystwie, ale reakcja sluchaczy stricte postępowych jest nieprzewidywalna. Feministka skoczy na nas z pazurami, anarchistka wyzwie od faszystów.

Nie pomoże: „oh, Filipinko zrozum dowcip, zła dziewczynko”

Tak..

Nowe czasy, niosą nowe poczucie humoru wraz z czymś, co brzydko pachnie.

Tak to postęp zabija nie tylko tradycję, ale i poczucie humoru.

RobertzJamajki

Szóstego dnia czerwca roku pańskiego etc, etc..

 

Reklamy

1 Comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s