Maratończyk

 

Jeszcze jeden krok, mała wieczność

Ta chwila trwać może sto lat

Obok twoich szans niedorzeczność

Jest samotność jak głowa i kat

To twoja jaźń zmyła cię chłodem szarym

Stuka ci, jak kornik, nie ma cię

Nie ma istnienia, nie ma draństw

Jedno pewne, jesteś sam

I tak juz będzie, będzie jak jest

Za mamę i tatę: do dna

Gorzką wódkę samotnych

Wypij

I ty i ja

Czy potrafie z tym żyć?

Śmierć oczy ma

Z wypłowiałych afiszy

W ciszy

Gorzką wódkę samotnych

Wypij do dna

Jeszcze masz tą twarz i to samo ciało

Celę, w której uwięził cię byt

Jeszcze się dotąd nic nie udało

Jedno wiesz, było głupio i wstyd

W pustych dni gęstą sieć zaplątany

W węzłach żył słyszysz szum ciemnej krwi

Nie ma prawd, nie ma kłamstw

Jedno wiesz, jesteś sam

Pogodzony z swą klęską ktoś… nikt…

 

Wypij do dna

Gorzką wódkę samotnych

Wypij

Niech czarny blask

Zamigoce we szkle

W świecie ze ścian

Tylko siebie usłyszysz

W ciszy

Gorzką wódkę samotnych

Wypij do dna

 

19 czerwca 2017roku

Robertzjamajki

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s